poniedziałek, 8 lutego 2016

Pierwszy raz - uzależnienie

   W świecie występuje wiele uzależnień, lepszych czy gorszych. Każdy subiektywnie określa wielkość nałogu. Myślę, że każdy chciał poznać smak zakazanego owocu. Ale czy można uzależnić się od drugiej osoby? Niestety tak. Mówię niestety, gdyż nic nie jest stałe. Znajdując obiekt westchnień, który odwzajemnia zainteresowanie, możesz poczuć się jakbyś złapał boga za nogi. Euforia, niedowierzanie jak gdyby był to cudowny sen, z którego nie chcesz się obudzić. Każdą wspólną chwilę rozkładasz na czynniki pierwsze, zapamiętujesz każdy, najmniejszy szczególik. Wieczorem, gdy już leżysz z uśmiechem na twarzy, odpływasz w otchłań marzeń. Wyobrażasz sobie jak będzie wyglądała Twoja przyszłość z tą osobą. Wszystko wydaje Ci się być usłane płatkami róż. Całą noc rozmyślasz o ukochanym, nie zważasz na to, że rano musisz wcześnie wstać. Ta osoba działa na Ciebie jak tabliczka czekolady czy pudełko lodów czekoladowych. Zatracasz się w szczęściu i skrzętnie układasz harmonogram wydarzeń na kolejne lata. Wspólne wakacje, rocznice, święta. Zamieszkanie razem, zaręczyny, ślub, dzieci.. A co jeśli ta osoba zniknie? Pozostaniesz z pudełkiem chusteczek, pustką w głowie i rozszarpanym sercem. Myśląc o przyszłości nic nie widzisz, gdyż każdy plan był związany z ukochanym. Samoocena spada, zamykasz się w czterech ścianach i już nigdy nie chcesz pokochać kogoś tak bardzo. Popadasz w depresję, nic Cię nie cieszy. Każdy znajomy gest, przedmiot przywołujący wspomnienia wbija bolesną szpilkę w serce. Jesteś jak ofiara sadysty, który bawi się laleczką voodoo. Podobno każdą ranę leczy czas.. Ale to nieprawda. Ranę leczy drugi człowiek, który pojawi się w tym czasie. Po pewnym czasie, patrząc wstecz na smutki, które wydawały się być nie do zniesienia, będziesz wiedział, że to była kropla w morzu łez.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz